Wedding in Paradise - Oman in one day

Muscat Travel Blog

 › entry 20 of 27 › view all entries
Port in Muscat

Engliah version comming soon.

 

Dzień po ultranowoczesnym Dubaju dotarliśmy do Omanu a ściślej do stolicy Omanu, Muscatu. Wczesna pobudka, szybkie śniadanie i 8:45 wyjazd na wycieczkę po Muskacie i do Nizwy – miasta srebra. Oman nas zaskoczył. Spodziewaliśmy się czegoś na kształt Egiptu, czyli brudnych ulic i dużego rozdziału między biednymi i bogatymi, a naszym oczom ukazało się nowoczesne, bardzo czyste i zielone miasto. Co więcej najpierw wydawało nam się że to tylko stolica jest taka czysta, ale jadąc 250km w głąb Omanu, mijane przez nas wioski także były bardzo czyste i zadbane. Mieliśmy wrażenie, że jedziemy przez takie jakby arabskie Niemcy J.

Muscat

Sam Muskat „zwiedziliśmy” właściwie z okien autokaru po drodze do miasta Nizwa, nazywanego kiedyś srebrnym miastem. Pierwszym postojem był Nizwa Fort, który był pieczołowicie odrestaurowany. Dookoła fortu był mur z trzema bramami prowadzącymi do trzech souk’ów (targowisk) za którymi było właściwe wejście do najstarszego fortu w Omanie (1668 r) wraz z jego dużą okrągłą wieżą. Uliczki dookoła fortu są bardzo klimatyczne, usiane czystymi ładnymi sklepikami, gdzie można kupić wyroby ceramiczne, pamiątki i wyroby ze srebra takie jak biżuterię , ale też ich lokalną specjalność arabskie zakrzywione sztylety zdobione srebrem (kandzar), na co się skusiłem J.

Sam fort jest też naprawdę dobrze odrestaurowany i sprawia wrażenie jakby go dopiero wczoraj skończono budować.

Pokoje są wystylizowane jakby ktoś w nich mieszkał (skrzynie, dywany, poduszki do siedzenia), naprawdę robi to wrażenie, szczególnie jeśli uda się oderwać od tłumnej wycieczki i pokręcić się po zakamarkach i kilku piętrach fortu w pojedynkę (w moim przypadku w dwójkę J ).

Następnie pojechaliśmy do Zamku Jabrin, który choć był już otwarty dla zwiedzających, to był jeszcze w końcówce prac restoracyjnych. Mimo to robił wrażenie z dobrze zachowanymi sufitami z napisami w staroarabskim. Ponownie po zgubieniu grupy można było się pokręcić po jego zakamarkach i poczuć się jak wieki temu. Przy okazji można znaleźć pułapki zastawiane na obcych, którzy chcieliby się wkraść do komnaty imana, takie jak puste stopnie schodów itp.

Po prawie 9 godzinach zwiedzania wróciliśmy na statek. Przespaliśmy się (masakra z tymi kabinami bez okien – gdy tylko tu wchodzimy, powieki nam się same zamykają), poszliśmy na przedstawienie do teatru, na pyszną ale zbyt późną i zbyt długą kolację, po czym mieliśmy się wybrać na dyskotekę, ale po wejściu do naszego bezokiennego pokoju w celu przejrzenia gazetki z rozkładem zajęć na jutro …zasneliśmy.

Join TravBuddy to leave comments, meet new friends and share travel tips!
Port in Muscat
Port in Muscat
Muscat
Muscat
Muscat
photo by: JP-NED